A+ A-
    Wydawnictwo Oficyna

    Wstawki

     

    Strona główna
    Wydawnictwo Oficyna Kompozytorzy Dziennik MuzycznyPiosenki Artykuły Recenzje Instytut Neuronowy Do pobrania Krótki opis Kontakt
    Poprzednia

    Wstawka numer 170

    Następna

    Koszalin, 8. maja Roku Pańskiego 2026.

     

    Mielniak a Port Koszalin

     

    Mielniak jest już niemal przysłowiowy. Jednakże pojęcie mielniactwa i stojącego za nim mielnia­ka jest szersze i zatacza kręgi wszędzie tam, gdzie mały interes wąskiej kliki o ograniczonych horyzon­tach blokuje cokolwiek, co ma na celu poprawę losu, postęp i rozwój. Mielniak nie czyni tych wtrętów dla wolności, on ma wolność gdzieś, chce jedynie zadeptać to, co zmusza go do otworzenia się na Świat. Mielniak jest wrogiem wszelkiej zmiany dla samej zasady ukrytej w zwrocie „Nie bo nie.”.

     

    Jeśli szukamy przykładów mielniactwa nie szukajmy jej w małej gminie, która swą ciasnotą umysłową pokazuje tylko zalążek mielniackiej postawy. Mielniactwo jest pojęciem szerokim, ma poten­cjał pokazujący każdą antyludzką, antyspołeczną i antyrozwojową postawę kogokolwiek. Lokalne ego­izmy prowincjonalnej gminy nie są tu znamienne.

     

    Gdy ktoś przyjeżdża jako komisarz unijny, czyli taki niewyłoniony w demokratycznych wybo­rach biurokrata, i blokuje czyjś rozwój, na przykład zabrania rozwoju przemysłu stoczniowego, zamy­ka stocznie i porty u kogoś, to mamy tu do czynienia z typowym mielniactwem. Jest to mielniactwo wąskiej grupy eurokratów, żyjących ze swoich apanaży, które są dla nich ważniejsze niż zmiany na lepsze. Jeśli jakiś urzędnik rządowy, który udaje specjalistę, zakazuje ludziom montowania magazynów energii w domach, tworzy coraz nowe bariery biurokratyczne, by zniszczyć indywidualny, ale po­wszechny zryw ludzi do postępu technologicznego, to jest to mielniactwo. Jest mielniactwem lansują­cym niepotrzebny dodatkowy wielki kocioł, choćby kocioł jądrowy, by dalej łożyć na infrastrukturę marnującą energię na przesyłach, bo to i tak obciąży rachunki odbiorców. A jako argumentu użyje ka­tastrofalnego myślenia mielniackiego: „Bo nie mamy magazynów energii.” - które sam przed chwilą za­blokował. To mielniactwo nie różni się niczym od mielniactwa wąskiej grupy małego interesiku gmin­nego. Jest to mielniactwo równie ciasnej przestrzeni tych, którzy żyją ze sprzedaży źle transportowanej energii.

     

    To tak jakbyśmy wyprodukowali sto litrów mleka i od razu przeszło trzydzieści litrów rozlali na podwórku. Albo zrobili sto par butów i od razu przeszło trzydzieści porąbali siekierą i do pieca wrzu­cili. Ale jak się takiemu mielniakowi zwróci uwagę, że można te straty ograniczyć, powie: „Ty nie znasz się na prawie Ohma.”. I masz zatkane usta, bo teraz musisz się bronić, że w wypadku prądu przemiennego samo prawo Ohma nie wystarczy. I w ogóle musisz udowodnić, że masz kompetencje, by gadać o prądzie. A mielniactwo dalej będzie mleko rozlewać i buty do pieca wrzucać.

     

    Czy znam przykład chlubnej i antymielniackiej postawy? Kiedyś był ten nieszczęsny nowy pro­test rolników i blokowanie zboża z Ukrainy. Lokalne mielniactwo nie zrozumiało, że na tym można za­robić i że Polska od wieków żyła z tego eksportu przez swoje porty. Poseł z Kołobrzegu, sławny autor zakazu wstępu do kościołów dla niezaszczepionych, załatwił swemu miastu, że Port Kołobrzeg ma tego zboża nie przeładowywać. Zmieniliśmy ten ciasny i mielniacki układ, i Kołobrzeg został do listy dopi­sany i zboże z Ukrainy tamtędy popłynęło, bo inaczej nie płynęło tamtędy nic. Gdy potem rozmawia­łem z prezesem tego portu i powiedziałem, że chcę tu Port Koszalin budować, to odniósł się do tego życzliwie: „Potrzebujemy tu nowej infrastruktury portowej.” - dodał. I miał na myśli Koszalin, który rzekomo historycznie jest w takim konflikcie z Kołobrzegiem. A tu widać było całkowicie niemielniac­kie myślenie. Czemu? Bo prawdziwie znający się na sprawach morza człowiek wie, że nam w Polsce portów brakuje. I że nowy Port Koszalin w niczym nie zaszkodzi Portowi Kołobrzeg i innym portom, a stworzy warunki do ich wspólnego rozwoju, bo na tym odcinku wybrzeża jest infrastrukturalna pusty­nia.

     

    I akurat tu zagnieździł się mielniak ze swoim mielniactwem. Akurat tu niszczy każdą inicjatywę rozwoju. Ale to drobiazg, bo dzięki temu ukuło się nowe pojęcie – mielniactwo. Od dzisiaj każdy, kto widzi nieżyczliwą i tępą postawę jakiegoś kierującego się wyłącznie swoim interesem decydenta, wie już, że zamknąć go można w mielniactwie jako klatce dla idiotyzmu postępowania takich mielniaków. Mielniak może się wyzwolić z mielniactwa i zmienić w człowieka tylko dzięki reakcji ludzi.

     

    Z Bogiem.

     

     

    Andrzej Marek Hendzel

     

    Mielniak a Port Koszalin pdf - 28 KB

     

    Do góry